Wartość darowizny przy zachowku – jak wycenić nieruchomość przekazaną wiele lat temu?
Po śmierci rodzica bardzo często okazuje się, że kilka, kilkanaście, a czasem nawet kilkadziesiąt lat wcześniej jedno z dzieci otrzymało od niego mieszkanie, dom albo działkę w formie darowizny.
Wtedy zwykle pada jedno z pierwszych pytań: „Od jakiej wartości będzie liczony zachowek?”
I właśnie w tym miejscu zaczynają się największe problemy.
Jedni twierdzą, że liczy się wartość nieruchomości z dnia podpisania aktu notarialnego. Inni są przekonani, że skoro dziś dom jest wart milion złotych, to właśnie od tej kwoty należy obliczyć zachowek. Pojawiają się również pytania o remonty, rozbudowę budynku, wymianę dachu czy zmianę przeznaczenia działki.
W rzeczywistości odpowiedź jest znacznie bardziej skomplikowana. Przepisy nie pozwalają przyjąć ani historycznej wartości darowizny, ani obecnej wartości nieruchomości bez żadnych dodatkowych ustaleń.
W tym artykule wyjaśnię, jak zgodnie z przepisami ustala się wartość darowizny doliczanej do spadku, dlaczego rzeczoznawca majątkowy cofa się do stanu sprzed wielu lat oraz jakie błędy najczęściej popełniają strony jeszcze przed wniesieniem pozwu o zachowek.
Spis treści
Dlaczego wartość darowizny ma tak duże znaczenie?
W sprawach o zachowek bardzo często słyszę od klientów:
"Rodzice przepisali bratu dom dwadzieścia lat temu. Wtedy był stary i zniszczony, ale dziś jest wart ponad milion złotych. Od jakiej kwoty będzie liczony mój zachowek?"
To jedno z najważniejszych pytań w całym postępowaniu.
Od prawidłowego ustalenia wartości darowizny zależy bowiem wysokość substratu zachowku, a w konsekwencji również wysokość samego zachowku. Jeżeli wartość nieruchomości zostanie zawyżona albo zaniżona, różnica w należnym zachowku może wynosić nawet kilkaset tysięcy złotych.
Problem polega na tym, że od chwili dokonania darowizny do śmierci spadkodawcy często mija wiele lat. W tym czasie zmienia się praktycznie wszystko.
Rosną ceny nieruchomości, zmienia się przeznaczenie gruntów, powstają nowe drogi i osiedla, a sam obdarowany bardzo często inwestuje własne pieniądze w remont lub rozbudowę otrzymanej nieruchomości.
Dlatego przy ustalaniu wartości darowizny nie można kierować się wyłącznie obecną ceną domu czy mieszkania. Równie błędne byłoby przyjęcie wartości wskazanej w akcie notarialnym sprzed kilkunastu lub kilkudziesięciu lat.
Przepisy przewidują zupełnie inne rozwiązanie.
📌 Z PRAKTYKI KANCELARII
W jednej z prowadzonych przeze mnie spraw rodzice przekazali córce dom jednorodzinny na początku lat dwutysięcznych. Budynek był wówczas w złym stanie technicznym – miał stare instalacje, nieszczelny dach i wymagał generalnego remontu. Przez kolejne lata właścicielka zainwestowała znaczne środki w modernizację nieruchomości. Gdy po śmierci rodziców rodzeństwo wystąpiło z roszczeniem o zachowek, pojawił się spór o wartość darowizny. Powodowie twierdzili, że należy przyjąć obecną wartość wyremontowanego domu. Tymczasem takie podejście byłoby sprzeczne z przepisami i prowadziłoby do obciążenia obdarowanej kosztami remontów, które sfinansowała z własnych środków.
Jak wycenia się darowiznę zgodnie z art. 995 Kodeksu cywilnego?
Sposób ustalenia wartości darowizny został określony w art. 995 § 1 Kodeksu cywilnego. Przepis ten jest krótki, ale jego prawidłowe zastosowanie w praktyce często budzi wiele wątpliwości.
Zgodnie z jego treścią wartość przedmiotu darowizny ustala się według stanu z chwili dokonania darowizny oraz według cen z chwili ustalania zachowku.
Na pierwszy rzut oka może wydawać się to nielogiczne. W jaki sposób można jednocześnie odwoływać się do dwóch różnych momentów w czasie?
Najłatwiej zrozumieć tę zasadę na prostym przykładzie.
Załóżmy, że rodzice darowali synowi dom w 2005 roku. Budynek był wówczas nieocieplony, miał stare drewniane okna, wymagał wymiany instalacji elektrycznej i ogrzewany był piecem węglowym. Przez następnych dwadzieścia lat syn przeprowadził gruntowny remont – wymienił dach, ocieplił ściany, wybudował garaż i zagospodarował ogród.
Czy rzeczoznawca powinien wycenić dzisiejszy, wyremontowany dom?
Nie.
Czy powinien przyjąć wartość nieruchomości z 2005 roku?
Również nie.
Powinien odpowiedzieć na zupełnie inne pytanie: ile byłby dziś wart ten sam dom, gdyby nadal znajdował się w stanie, w jakim został podarowany?
I właśnie na tym polega różnica pomiędzy stanem nieruchomości a cenami nieruchomości.
Stan odnosi się do cech samej nieruchomości – jej powierzchni, stopnia zużycia, standardu wykończenia czy istniejącej zabudowy. Natomiast ceny są odzwierciedleniem aktualnej sytuacji na rynku nieruchomości.
Takie rozwiązanie pozwala zachować równowagę pomiędzy interesami obu stron.
Osoba dochodząca zachowku korzysta z tego, że przez lata wzrosły ceny nieruchomości. Jednocześnie obdarowany nie ponosi odpowiedzialności za wzrost wartości wynikający wyłącznie z własnych nakładów i pracy.
Nie bez powodu właśnie wokół art. 995 Kodeksu cywilnego koncentruje się wiele sporów sądowych. W praktyce największe trudności nie wynikają z samego przepisu, lecz z ustalenia, co rzeczywiście należy do stanu nieruchomości z dnia darowizny, a co jest już efektem późniejszych inwestycji obdarowanego.
Co oznacza „stan z dnia darowizny”?
Najwięcej nieporozumień wynika właśnie z tego pojęcia. Klienci bardzo często utożsamiają stan nieruchomości z jej wartością. Tymczasem są to dwie zupełnie różne kwestie.
Stan nieruchomości to wszystko to, co istniało w chwili dokonania darowizny. Chodzi przede wszystkim o cechy fizyczne i prawne przedmiotu darowizny. W przypadku domu będzie to jego powierzchnia, liczba kondygnacji, standard wykończenia, stan techniczny, rodzaj ogrzewania, stopień zużycia czy sposób zagospodarowania działki. Jeżeli przedmiotem darowizny było mieszkanie, znaczenie będzie miał jego metraż, układ pomieszczeń, piętro, standard wykończenia czy stan instalacji.
Natomiast wszystko to, co wydarzyło się później, co do zasady nie wpływa na ustalenie stanu z dnia darowizny.
Jeżeli więc obdarowany po kilku latach wymienił dach, ocieplił budynek, dobudował garaż, wykonał nową elewację albo przeprowadził generalny remont wnętrza, rzeczoznawca nie powinien uwzględniać tych zmian przy ustalaniu stanu nieruchomości.
Nie oznacza to jednak, że ma wycenić nieruchomość według dawnych cen. Wręcz przeciwnie. Nadal stosuje ceny obowiązujące w chwili ustalania zachowku.
Najłatwiej zobrazować to na kilku przykładach.
Przykład pierwszy – dom po generalnym remoncie
Rodzice przekazali córce dom w 2004 roku. Budynek miał drewniane okna, dach pokryty eternitem, stare instalacje i wymagał gruntownego remontu.
Po otrzymaniu nieruchomości córka zainwestowała kilkaset tysięcy złotych. Wymieniła dach, okna, instalacje, wykonała ocieplenie, zagospodarowała ogród i wybudowała garaż. Po śmierci rodziców rodzeństwo domaga się zachowku.
Czy podstawą wyliczenia będzie obecna wartość wyremontowanego domu?
Nie.
Rzeczoznawca powinien ustalić, ile obecnie byłby wart dom, gdyby nadal znajdował się w takim stanie technicznym, w jakim został przekazany w darowiźnie.
Dzięki temu osoba dochodząca zachowku korzysta ze wzrostu cen nieruchomości, ale nie uczestniczy w korzyściach wynikających z nakładów finansowanych przez obdarowanego.
Przykład drugi – mieszkanie po kapitalnym remoncie
Przedmiotem darowizny było mieszkanie w bloku z wielkiej płyty. W chwili darowizny miało starą instalację elektryczną, parkiet wymagający cyklinowania i łazienkę pamiętającą lata osiemdziesiąte.
Po kilku latach właściciel przeprowadził kapitalny remont, wymienił wszystkie instalacje, połączył kuchnię z salonem i całkowicie zmienił standard lokalu.
Przy ustalaniu zachowku nie wycenia się mieszkania po remoncie. Rzeczoznawca powinien przyjąć taki standard, jaki istniał w dniu darowizny, ale zastosować aktualne ceny mieszkań o podobnym stanie technicznym.
Przykład trzeci – działka, której wartość wzrosła
Nieco inaczej wygląda sytuacja, gdy wartość nieruchomości wzrosła niezależnie od działań obdarowanego.
Załóżmy, że rodzice przekazali synowi działkę położoną na obrzeżach miasta. W chwili darowizny okolica była słabo zurbanizowana i nie cieszyła się dużym zainteresowaniem kupujących. Kilkanaście lat później wybudowano drogę ekspresową, szkołę i centrum handlowe. W pobliżu powstało nowe osiedle domów jednorodzinnych, a ceny działek wzrosły kilkukrotnie.
Taki wzrost wartości nie wynika z nakładów poniesionych przez obdarowanego. Jest efektem zmian zachodzących na rynku nieruchomości. Dlatego rzeczoznawca powinien uwzględnić obecne ceny obowiązujące w tej lokalizacji.
📌 Z PRAKTYKI KANCELARII
Bardzo często spotykam się z przekonaniem, że skoro wartość nieruchomości znacząco wzrosła, to cała różnica powinna zostać uwzględniona przy obliczaniu zachowku. Tymczasem zawsze trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, z czego wynika ten wzrost. Jeżeli jest skutkiem remontu, rozbudowy lub innych inwestycji finansowanych przez obdarowanego, nie powinien zwiększać wartości darowizny. Jeżeli natomiast wynika wyłącznie ze zmian na rynku nieruchomości albo rozwoju okolicy, sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Czy każda zmiana nieruchomości jest traktowana jako nakład?
Odpowiedź brzmi - nie.
I właśnie tutaj bardzo często pojawiają się największe spory pomiędzy stronami, ponieważ nie każda zmiana dotycząca nieruchomości będzie oznaczała, że wartość darowizny należy pomniejszyć albo pozostawić bez uwzględnienia.
Jeżeli obdarowany wykonał remont, dobudował kolejne pomieszczenia, wymienił instalacje czy ocieplił budynek, mamy do czynienia z nakładami, które co do zasady nie powinny zwiększać wartości darowizny przy ustalaniu zachowku.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy zmiana wartości nieruchomości nastąpiła niezależnie od jego działań.
Dobrym przykładem jest wzrost cen nieruchomości na lokalnym rynku, budowa nowej infrastruktury drogowej, rozwój okolicy czy zmiana atrakcyjności danej lokalizacji. Takie okoliczności nie są efektem pracy ani wydatków obdarowanego. Dlatego znajdują odzwierciedlenie w aktualnych cenach przyjmowanych przez rzeczoznawcę majątkowego.
Granica pomiędzy jednym a drugim przypadkiem nie zawsze jest jednak oczywista. Zdarza się, że strony odmiennie oceniają, czy określona zmiana wynika z nakładów właściciela, czy z naturalnego rozwoju rynku. W takich sprawach kluczowe znaczenie ma opinia biegłego rzeczoznawcy majątkowego oraz zgromadzony materiał dowodowy.
📌 WARTO WIEDZIEĆ
W praktyce sądowej spór bardzo rzadko dotyczy samego przepisu art. 995 Kodeksu cywilnego. Znacznie częściej strony różnią się co do tego, jak wyglądała nieruchomość w dniu darowizny oraz które zmiany należy uznać za nakłady obdarowanego. To właśnie dlatego tak duże znaczenie mają stare fotografie, dokumentacja budowlana, kosztorysy czy zeznania świadków.
Co w sytuacji, gdy zmieniło się przeznaczenie nieruchomości?
Nie każda sprawa dotyczy domu po remoncie. Czasami problem jest znacznie bardziej skomplikowany.
Wyobraźmy sobie, że rodzice przekazali córce w 2008 roku działkę rolną. W chwili darowizny grunt miał niewielką wartość, ponieważ zgodnie z obowiązującym planem zagospodarowania przestrzennego nie można było na nim budować domu.
Kilkanaście lat później gmina uchwaliła nowy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Działka stała się działką budowlaną, a jej wartość wzrosła kilkukrotnie.
Powstaje więc pytanie – czy przy obliczaniu zachowku należy przyjąć wartość działki rolnej czy budowlanej?
Nie ma jednej odpowiedzi, która będzie prawidłowa w każdej sprawie.
Kluczowe znaczenie ma to, z czego wynika zmiana wartości nieruchomości.
Jeżeli zmiana przeznaczenia nastąpiła niezależnie od działań obdarowanego, na przykład wskutek uchwalenia nowego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, trudno uznać, że wzrost wartości jest efektem jego pracy lub poniesionych nakładów. W takiej sytuacji okoliczność ta powinna znaleźć odzwierciedlenie w aktualnej wartości nieruchomości.
Inaczej może wyglądać sytuacja, gdy wzrost wartości był wynikiem działań samego obdarowanego. Jeżeli to on doprowadził do zmiany przeznaczenia gruntu, poniósł koszty związane z uzyskaniem decyzji administracyjnych albo wykonał uzbrojenie terenu, ocena może być już znacznie bardziej skomplikowana.
To właśnie dlatego w sprawach dotyczących zachowku tak trudno udzielić jednej, uniwersalnej odpowiedzi. Każda nieruchomość ma swoją historię, a sąd powinien uwzględnić wszystkie okoliczności, które miały wpływ na jej wartość.
A co z darowizną pieniędzy?
Wbrew pozorom wycena darowizny pieniężnej również potrafi wywołać spór. Klienci często pytają mnie, czy skoro rodzice przekazali rodzeństwu 100.000 zł piętnaście lat temu, to przy obliczaniu zachowku należy przyjąć właśnie tę kwotę.
Odpowiedź brzmi – nie zawsze.
Pieniądz sprzed kilkunastu lat miał zupełnie inną siłę nabywczą niż obecnie. Za tę samą kwotę można było kupić znacznie więcej niż dziś. Dlatego w orzecznictwie od wielu lat przyjmuje się możliwość waloryzacji darowizn pieniężnych. Celem takiej waloryzacji nie jest zwiększenie wartości darowizny, ale ustalenie jej rzeczywistej wartości ekonomicznej na dzień orzekania o zachowku.
Nie istnieje jednak jeden ustawowy sposób przeprowadzenia waloryzacji. W praktyce sądy korzystają z różnych metod. W zależności od okoliczności sprawy mogą brać pod uwagę między innymi zmianę przeciętnego wynagrodzenia albo wskaźniki wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych publikowane przez Główny Urząd Statystyczny.
Która z metod będzie właściwa, zależy od okoliczności konkretnej sprawy oraz argumentacji przedstawionej przez strony.
📌 Z PRAKTYKI KANCELARII
W prowadzonych przeze mnie sprawach dotyczących zachowku niemal zawsze pojawia się pytanie o sposób waloryzacji darowizn pieniężnych. Nie warto przyjmować przypadkowych wyliczeń znalezionych w internecie. Dobrze przygotowana argumentacja dotycząca sposobu waloryzacji potrafi mieć realny wpływ na wysokość należnego zachowku.
Czy przed wniesieniem pozwu warto zlecić prywatną wycenę?
To zależy od okoliczności sprawy.
Jeżeli przedmiotem darowizny była nieruchomość o znacznej wartości, bardzo często rekomenduję klientom wykonanie prywatnego operatu szacunkowego jeszcze przed rozpoczęciem procesu.
Dlaczego?
Przede wszystkim dlatego, że już na etapie negocjacji warto wiedzieć, o jakich kwotach rozmawiamy. Bardzo często spotykam się z sytuacją, w której jedna ze stron twierdzi, że nieruchomość jest warta dwa miliony złotych, podczas gdy druga uważa, że jej wartość nie przekracza miliona. W rzeczywistości żadna z tych osób nie opiera swoich twierdzeń na profesjonalnej wycenie.
Prywatny operat pozwala spojrzeć na sprawę znacznie bardziej obiektywnie. Nie oznacza to jednak, że sąd automatycznie oprze się na takiej wycenie.
Jeżeli strony pozostaną w sporze co do wartości darowizny, sąd najczęściej powoła własnego biegłego rzeczoznawcę majątkowego. Jego opinia będzie miała zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.
Nie oznacza to jednak, że prywatna wycena jest zbędna. Wręcz przeciwnie. Może pomóc realnie ocenić szanse procesowe, przygotować wezwanie do zapłaty oraz prowadzić negocjacje z drugą stroną w oparciu o konkretne dane, a nie przypuszczenia.
📌 WARTO WIEDZIEĆ
Prywatny operat szacunkowy nie zastępuje opinii biegłego sądowego. Bardzo często stanowi jednak punkt wyjścia do rozmów ugodowych i pozwala uniknąć kierowania do sądu roszczeń opartych wyłącznie na szacunkowych wyliczeniach.
Jakie dowody warto zgromadzić przed wniesieniem pozwu?
W sprawach dotyczących wyceny darowizny ogromne znaczenie mają dowody pokazujące, jak wyglądał przedmiot darowizny w chwili jej przekazania. Im więcej materiału uda się zgromadzić jeszcze przed rozpoczęciem postępowania, tym łatwiej będzie później wykazać swoje stanowisko.
W zależności od okoliczności sprawy pomocne mogą okazać się:
- fotografie wykonane przed dokonaniem darowizny,
- akt notarialny obejmujący umowę darowizny,
- dokumentacja budowlana,
- kosztorysy i faktury dotyczące późniejszych remontów,
- decyzje administracyjne związane z nieruchomością,
- mapy oraz dokumentacja geodezyjna,
- zeznania świadków pamiętających stan nieruchomości sprzed wielu lat.
W praktyce największym problemem jest właśnie upływ czasu. Po kilkunastu lub kilkudziesięciu latach wiele dokumentów już nie istnieje, a świadkowie nie pamiętają szczegółów. Dlatego warto rozpocząć kompletowanie materiału dowodowego jak najwcześniej, najlepiej jeszcze przed skierowaniem sprawy do sądu.
Najczęściej zadawane pytania
Czy sąd zawsze powołuje biegłego rzeczoznawcę majątkowego?
Nie w każdej sprawie będzie to konieczne, jednak w praktyce zdecydowana większość postępowań o zachowek, w których spór dotyczy wartości nieruchomości, kończy się dopuszczeniem dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy majątkowego.
Jeżeli strony przedstawiają zupełnie odmienne stanowiska co do wartości darowizny, sąd sam nie jest w stanie rozstrzygnąć, która z nich ma rację. W takiej sytuacji konieczne jest skorzystanie z wiadomości specjalnych, a więc z opinii osoby posiadającej odpowiednie kwalifikacje.
Trzeba jednak pamiętać, że biegły nie ustala wysokości zachowku. Jego zadaniem jest jedynie określenie wartości przedmiotu darowizny zgodnie z zasadami wynikającymi z art. 995 Kodeksu cywilnego.
Czy warto zamawiać prywatny operat szacunkowy?
To zależy od konkretnej sprawy.
Jeżeli przedmiotem darowizny była nieruchomość o niewielkiej wartości, ponoszenie dodatkowych kosztów jeszcze przed wniesieniem pozwu nie zawsze będzie uzasadnione.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy spór dotyczy domu, mieszkania albo atrakcyjnej działki budowlanej. W takich sprawach prywatna wycena bardzo często pozwala realnie ocenić wartość roszczenia i uniknąć sytuacji, w której pozew opiera się wyłącznie na przypuszczeniach.
W mojej ocenie prywatny operat ma jeszcze jedną zaletę. Często ułatwia prowadzenie rozmów ugodowych. Zupełnie inaczej wygląda negocjacja, gdy obie strony dysponują profesjonalną wyceną, niż wtedy, gdy każda z nich opiera się wyłącznie na własnym przekonaniu o wartości nieruchomości.
Czy wartość z aktu notarialnego ma znaczenie?
Tak, ale nie należy jej utożsamiać z wartością, która będzie podstawą obliczenia zachowku. Kwota wpisana w akcie notarialnym pokazuje, jak strony określiły wartość nieruchomości w chwili zawierania umowy darowizny. Od tamtego momentu mogło jednak upłynąć kilkanaście albo nawet kilkadziesiąt lat.
W tym czasie mogły zmienić się ceny nieruchomości, standard okolicy, a nawet przeznaczenie gruntu. Dlatego wartość wskazana w akcie notarialnym nie przesądza o wysokości zachowku. Jest jedynie jednym z dokumentów, który może zostać uwzględniony przy analizie całej sprawy.
Czy każda darowizna wymaga wyceny przez rzeczoznawcę?
Nie.
Jeżeli przedmiotem darowizny były pieniądze, samochód albo inne składniki majątku, których wartość można ustalić w prostszy sposób, powoływanie biegłego rzeczoznawcy majątkowego nie zawsze będzie konieczne.
Najczęściej opinie rzeczoznawców sporządzane są wtedy, gdy przedmiotem darowizny była nieruchomość, której wartość budzi wątpliwości albo jest kwestionowana przez drugą stronę.
Czy mogę samodzielnie obliczyć wartość darowizny?
Można spróbować wstępnie oszacować jej wartość, jednak w praktyce bardzo trudno zrobić to prawidłowo bez odpowiedniej wiedzy.
Najczęściej spotykam się z dwoma błędami.
Pierwszy polega na przyjęciu obecnej wartości nieruchomości po wszystkich remontach wykonanych przez obdarowanego. Drugi to opieranie się wyłącznie na wartości wskazanej w akcie notarialnym sprzed kilkunastu lub kilkudziesięciu lat.
Oba podejścia prowadzą zazwyczaj do błędnych wyliczeń. Jeżeli wartość darowizny ma istotny wpływ na wysokość zachowku, zdecydowanie bezpieczniej jest oprzeć się na profesjonalnej wycenie i odpowiednio przygotowanej argumentacji prawnej.
Podsumowanie
Prawidłowe ustalenie wartości darowizny jest jednym z najważniejszych etapów każdej sprawy o zachowek. To właśnie od tej wartości zależy wysokość roszczenia, dlatego nie warto opierać się wyłącznie na własnych szacunkach ani na kwocie wskazanej w akcie notarialnym.
Przepisy przewidują szczególny sposób wyceny. Przy ustalaniu wartości darowizny bierze się pod uwagę stan przedmiotu darowizny z dnia jej dokonania, ale stosuje się ceny obowiązujące w chwili ustalania zachowku. W praktyce oznacza to konieczność dokładnego ustalenia, jak wyglądała nieruchomość w chwili darowizny, a następnie określenia, ile byłaby dziś warta przy zachowaniu właśnie tego stanu.
Choć sama zasada wydaje się prosta, jej zastosowanie w konkretnych sprawach często rodzi wiele problemów. Trzeba bowiem rozstrzygnąć, które zmiany wynikają z naturalnego wzrostu cen na rynku nieruchomości, a które są efektem nakładów poniesionych przez obdarowanego. Właśnie dlatego w sprawach o zachowek tak często pojawiają się opinie biegłych rzeczoznawców majątkowych.
Potrzebujesz pomocy w sprawie o zachowek?
Jeżeli zastanawiasz się, czy darowizna dokonana wiele lat temu powinna zostać doliczona do spadku, masz wątpliwości co do sposobu jej wyceny albo chcesz sprawdzić, czy wyliczona przez drugą stronę wartość jest prawidłowa, warto skonsultować sprawę jeszcze przed wniesieniem pozwu.
W sprawach o zachowek prowadzę klientów zarówno na etapie przedsądowych negocjacji, jak i w postępowaniach sądowych. Pomagam ocenić, które darowizny podlegają doliczeniu do spadku, przygotować argumentację dotyczącą ich wartości oraz zweryfikować opinie sporządzane przez biegłych sądowych.
Zapraszam do kontaktu z moją kancelarią.